Star Wars 1313


Encore Star Wars
Dosłownie kilka dni przed targami E3 LucasArts uraczyło nas zapowiedzią nowej gry osadzonej w gwiezdnowojennym uniwersum. Dla jednych być może zabawnie brzmiący tytuł Star Wars 1313, a dla innych był powodem nie lada zagwozdek i domysłów (gwiezdnoweojenny CT-1313 to kodowa nazwa Boby Fett’a) a w ostateczności okazał się jednym z poziomów planety-wszechstolicy Coruscant (Coruscant jest planetą-miastem liczącą 5000 poziomów).  Czym jest poziom 1313? Czymś w postaci podziemia (dosłownie), zamieszkałego przez wszelkiej maści wyrzutków, kryminalistów, łowców nagród, najemników i co tam sobie jeszcze domyślicie. Kojarzycie może Stację Omega z Mass Effect’a? Level 1313 to taka Omega do kwadratu, tyle że brudniejsza.
Projekt o tyle ciekawy, że jest to: a) zupełnie nowe IP ulokowane w Star Wars; b) pierwsza gra od czasów Star Wars: The Force Unleashed II, która od początku do końca jest tworzona wyłącznie przez studio LucasArts (co prawda projekt jest silnie wspierany przez Lucasfilm Animation, Industrial Light and Magic, oraz Skywalker Sound; ale nadal nie ma tam nikogo spoza ogródka Lucas’a).
Star Wars spotyka Uncharted
Co jeszcze wiadomo? Przyjdzie nam się wcielić w młodego , jak na razie bezimiennego (tak, LucasArts uwielbia wypuszczać tego typu informacje baaardzo stopniowo i jeeeeszcze wolniej), bounty hunter’a. Yeap –zero Jedi, zero Sith’ów, zero Mocy i brak miecza świetlnego w ekwipunku. W zamian za to masa broni palnej i wszelkiej maści gadżetów umilających nam rozgrywkę. Rozgrywkę tak bardzo wzorowaną na serii Uncharted od Naughty Dogs, że nie wiem co o tym myśleć. Biegamy, kryjemy się za przeszkodami, strzelamy zza osłon, „cicha eliminacja” przeciwników oraz elementy platformowe żywcem wyciągnięte z przygód Drake’a.  Ja rozumiem, że to się świetnie przyjęło i jeszcze lepiej sprzedało, ale sądzę, że nie zaszkodziłoby trochę własnej inicjatywy. Ciężko cokolwiek powiedzieć o naszym podopiecznym, gdyż za wiele to on się nie nagadał na zaprezentowanym materiale.
Stary, ale jary Unreal 3
Ekipa nie chciała się przyznać na jakim silniku jest oparta ich nowa gra, co jednak nie przeszkodziło nam w uzyskaniu tej informacji. Gra bazuje na podrasowanym, wysłużonym już, silniku Unreal 3. Jednak w połączeniu z technologiami Lucasfilm Animation efekt jest porażający. Postaci poruszają się niesamowicie naturalnie, a jakość grafiki… Miód dla oczu.  Jednak czy to wystarczy by odnieść sukces i zatrzeć niemiłe wspomnienie Force Unleashed II?


Mrok
Obecnie jest bardzo dużo niewiadomych w równaniu Star Wars 1313. Zapewniono nas jednak o czymś bardzo istotnym. Ma to być gra dorosła, przeznaczona dla dojrzałego odbiorcy, pełna mroku i cieni opowieść osadzona między nową a starą trylogią. Wśród łowców nagród nie istnieją określenia „dobry” czy „zły”, ich świat jest malowany odcieniami szarości. Mamy otrzymać coś zupełnie innego niż to co było nam dane we wcześniejszych produkcjach, animowanym serialu, czy nawet w filmach. Przed naszymi oczami ma się ukazać nieznane dotąd oblicze uniwersum Gwiezdnych Wojen. Z pewnością będzie to oblicze liniowe w rozgrywce, jednak nie oczekujmy niczego innego! Dominic Robilliard, dyrektor kreatywny (tak to się tłumaczy na nasze?) w wywiadzie dla GameFront opisał Star Wars 1313 w następujący sposób:

It’s more of a crafted roller coaster ride. You’re not going to have much freedom where you go location-wise, but again within those levels you will have more freedom than you might expect.

Czyli? Czyli otrzymamy liniową, jednak nieźle pokręconą i szaloną przejażdżkę, która zawróci nam w głowie. A przynajmniej mam taką nadzieję. Podobnie jak mam nadzieję na to by rozgrywka potrwała „trochę” dłużej niż ta zafundowana nam w Force Unleashed II.
Gwiezdne Wojny: Nowa Nadzieja
Obecnie jest zbyt wcześnie by cokolwiek prorokować, jednak jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem i ekipa z LucasArts nie wywinie nam takiego numeru jak Crystal Dynamics przy Tomb Raider, to czeka nas niezwykła przygoda i bardzo dobra gra. Nie potwierdzono jak na razie platform docelowych, jednak można się spodziewać X360, PS3 oraz PC, a datę premiery równie dobrze mogę Wam wywróżyć z fusów mojej porannej kawy.  
Nazwijcie mnie naiwnym, czy jakkolwiek inaczej chcecie, jednak zaprezentowane niecałe 4 minuty materiału wideo oraz opublikowane informacje nakręciły mnie na tą grę bardziej niż na jakąkolwiek inną grę osadzoną w uniwersum Star Wars od czasów pierwszej części Force Unleashed. Dla LucasArts Star Wars 1313 jest ich nową nadzieją.

Podstrona z E3


Zebrało mi się kilka tekstów w dość szybkim czasie, które powinny zostać opublikowane najlepiej w tym samym czasie, w związku z czym utworzyłem podstronę dedykowaną moim tekstom o grach z E3. Znajdziecie tam odnośniki do konkretnych wpisów, więc nie musicie się bawić w cholerne przewijanie całej strony, czy szperaniu w, co prawda krótkim - ale jednak, archiwum.


Miłej lektury! :)


Pewnie będę tego później żałował, ale... co mi tam ;)

[AKTUALIZACJA!] Co nas czeka "Poza"?

BEYOND: TWO SOULS
Kojarzycie Quantic Dream? Tak, to ci od Heavy Rain oraz wspaniałego tech-demo sprzed kilku miesięcy „Kara”. Zgodnie z zapowiedziami na E3 poznaliśmy ich nowe dziecko. Zupełnie nowe IP i gwiazda otwierająca konferencję Sony. `Panie i Panowie, oto kilka moich słów o Beyona: Two Souls.

Jednak zanim przejdę dalej, najpierw muszę poruszyć temat Heavy Rain. Nie jest to standardowa gra. Mamy tu raczej bardzo interaktywny film, gdzie interakcja sprowadza się do przemyślanych kontekstowych QTE. Mamy jednak pewną swobodę w działaniu, a co za tym idzie – mamy wpływ na przebieg fabuły i to które z kilku zakończeń zobaczymy. Osobiście bardzo mile wspominam swoją przygodę z Heavy Rain i gra mnie urzekła. Osoby, które mają uprzedzenia do tego tytułu, które go nie trawią, dla których to nie jest gra (i tak dalej, i tak dalej…) mogą sobie odpuścić dalsze czytanie tego tekstu.
Z tego co nam pokazano podczas E3 Beyond ma być w kilku kwestiach podobna do swojej poprzedniczki. Ciężko pisać o konkretach w kwestii mechaniki rozgrywki gdyż nie było nam dane jej zobaczyć. Dostaliśmy za to kilka innych rzeczy.

ELLEN PAGE
Jedną z nich jest udział Ellen Page, która dosłownie (!!!) zagra postać Jodie Holmes, naszej protagonistki, z którą przyjdzie nam się zżyć, gdyż mamy spędzić razem 15 lat z życia Jodie. Wielokrotnie słyszałem, że nie mam gustu, albo że jestem ślepy i się nie znam, jednak moim zdaniem Ellen jest ładna, zaryzykuję wręcz stwierdzenie, że bardzo ładna. Aktorkę ostatni raz widziałem chyba w X-Men: First Class, w którym to wcieliła się w Shadowcat. Jako, że Ellen użyczy Jodie zarówno swój głos jak i twarz, możemy liczyć na niesamowite animacje mimiki twarzy. Jak wiadomo mimika przekłada się na emocje, a te na doznania płynące z ekranu.

A MY TAK EMOCJONALNI
David Cage, szef Quantic Dream, rozpoczął prezentację Beyond w bardzo ładnym stylu. Wspomniał o tym, że ludzie od zawsze zastanawiali się nad tym co jest po śmierci. Co się z nami dzieje? Czy już nic po nas nie zostaje? Albo co się dzieje z naszą duszą jeśli rzeczywiście istnieje? Beyond ma poruszać to zagadnienie w piękny i unikatowy sposób, pokazać nam, że pewne rzeczy są silniejsze od śmierci (gra zawiera pewne elementy paranormalne). Po Heavy Rain wierzę, że im się uda. Ze śmiercią nierozerwalnie są powiązane emocje, które stanowią jeden z atutów tytułu. Ekspresja Jodie ma być nieporównywalna z niczym czego doświadczyliśmy w innych grach. Potwierdza to…

…TRAILER
Ciężko było mi określić, czy to, co oglądam to trailer gry, czy fragment wysokobudżetowego filmu CGI klasy Avatar’a. Ruchy, zachowania postaci, mimika ich twarzy. To wszystko wygląda tak naturalnie! I trzyma w napięciu, zaciekawia widza. Nie będę zdradzał co zawiera trailer, tylko zaproszę Was do jego obejrzenia:



NADZIEJE
Nie powiedziano nam kiedy powinniśmy się spodziewać Beyon, jednak obstawiam, że nie wcześniej niż końcówka 2012/początek 2013. Czy warto? Oczywiście. Ufam ekipie z Quantic Dream i wierzę, że mnie nie zawiodą. Żałuję jedynie, że tytuł wyjdzie jedynie na PS3. Jest to potężny exclusive dla Sony, co powinno mnie cieszyć, jednak sądzę iż tego typu doznania jak Heavy Rain czy nadchodzące Beyond powinny być dostępne dla możliwe jak największej grupy odbiorców (tak, tak… również dla PeCeciarzy i właścicieli X360).




[AKTUALIZACJA!]
W sieci ukazał się trwający 23 minuty zapis z gameplay'a z Beyond: Two Souls. Filmik jest parszywej jakości, jednak daje nam pewien obraz tego, co przyjdzie nam ujrzeć. Gra uraczy nas taką samą mechaniką rozgrywki, jakiej doświadczyliśmy w Heavy Rain. Nowością jest nasz niewidzialny przyjaciel, którym przyjdzie nam od czasu do czasu pokierować. BTW Walki z wilkami w nowym Tomb Raider czy Assassin's Creed mogą się schować.


Kratosie, co mam z Tobą począć?


GOD OF WAR: WSTPIENIE
Gdy przeczytałem o tym, że studio Sony Santa Monica zabrało się za tworzenie kolejnej części God of War na konsole stacjonarne byłem nieźle skonsternowany. Gdy przeczytałem informacje iż będzie to prequel serii oraz, że po raz pierwszy w historii Kratosa dostaniemy multiplayer’a z obsługą do 8 graczy moje wątpliwości jedynie się pogłębiły. Moja pierwsza reakcja wyglądała jakoś tak: „Hej! Nowy GOW! Zajebiście! :D”; później to wyglądało jakoś tak: „Cholera… Ale czy to ma sens? No i po co to Multi? :/”.

TRYLOGIA SKOŃCZONA
Przygoda Kratosa od początku miała być trylogią (nie licząc dwóch spin-off’ów na PSP) i jak zazwyczaj bywa przy wielkich trylogiach – ciężko zarżnąć złotonośną kokoszę. Jednak GoW3 skończył się tak a nie inaczej i trochę ciężko znaleźć tam jakiegokolwiek pozostawionego przy życiu boga. No ale gdzie się podziało ciało naszego madafaki?  Miała to być otwarta furtka na przyszłość, jednak SSM zdecydowali się na coś innego. Dostaniemy prequel. Historię o tym jak to wszystko się zaczęło, historię o ludzkiej naturze Kratosa.

TO, CZEGO SIĘ BOJĘ
Uczłowieczamy Kratosa?! Cholera, co to za czasy? Po tym wszystkim, po tych wszystkich zaszlachtowanych przez nas duszyczkach, trylionie zarżniętych mitycznych maszkar, chcą pokazać mi ludzką stronę Ducha Sparty? Co to ma mieć na celu?  Przecież ekipa z Santa Monica miała tyle możliwości. Dwa najciekawsze? 1. Brat Kratosa i jego zemsta. 2. Spartańczyk w podróży dookoła świata (inne starożytne mitologie również mają ciekawych bogów do powyrzynania). Nieważne. Jestem w stanie nawet przymknąć na to oko (o tym trochę dalej), jednak wprowadzenie multiplayer’a nadal mnie dziwi. Kierwa, po co nam to? Przez trzy części świetnie się bawiłem sam (ewentualnie z widownią), a teraz próbują mi wmówić, że multi to jest to czego potrzebuje seria i czego potrzebuję ja. Poważnie? Zdaję sobie sprawę, ze sytuacja przypomina trochę tę z wprowadzeniem multi do Assassin’s Creed: Brotherhood. Ma to moim zdaniem tyle samo sensu co wprowadzenie czteroosobowego co-op’a do FarCry3. Zero.  Niby coś świeżego w serii, ale to taki dodatek sztucznie wydłużający żywotność tytułu oraz pozwalający inkasować dodatkową kasę za DLC „wzbogacające doznania i rozgrywkę” w multiplayer’ze. Nie zrozumcie mnie źle. Ja tak mam. Próbowałem grać i troszkę (mało, bo mało, ale jednak) grałem w multi w AC:B. Nie wciągnęło mnie, mimo iż znam osoby, które uważają ten tryb za świetny, wspaniały, rewelacyjny i w ogóle… Ale to pewnie moja wina, już tak mam – multiplayer w żadnej grze nie wciągnął mnie na dłużej niż na kilka do kilkunastu godzin gry. Najdłużej wytrzymałem chyba przy Killzone 2 (albo Killzone 3?). Więc sorry, to mnie nie kupuje.

AŻ NADESZŁO E3
A wraz z nim długo oczekiwane gameplay’e, zarówno te z rozgrywki singleplayer jak i multiplayer. Chcąc dokończyć wątek rozgrywki dla wielu graczy (2-8, nie mam pojęcia czy z obsługą splitscreen’a) napiszę jedynie, że udostępnione filmiki nie przekonały mnie do zmiany zdania, jednak nie będę sobą jeśli i tak nie spróbuję tego typu rozgrywki, chociażby po to by się utwierdzić w moim przekonaniu. Z drugiej strony zaprezentowano nam fragment głównej kampanii. I to on uspokoił moje obawy. Kratos sieje chaos i zniszczenie w starym, dobrym stylu, tak jak nas do tego przyzwyczaił. Z koziogłowymi satyrami rozprawiał się szybko i sprawnie, kozi herszt oraz Trollsłoń (owoc trudnej miłości trolla i słonicy, albo słonia i trollicy?) były już jakimś wyzwaniem dla Spartańczyka. Później przypłynął Kranek. Zademonstrowano nam również elementy sprawnościowo-platformowe z wykorzystaniem jakiegoś artefaktu cofającego czas, a przynajmniej skutki dewastacji. 



KRÓTKO
Zapowiada się świetna gra. To ten sam God of War (chyba, że cutscenki zrobią z Kratosa miękką faję, to się bardzo zdenerwuję). Jaram się i czekam. Tylko dlaczego każą nam czekać aż do połowy marca ’13?

Lara, Lara... Co z Ciebie wyrośnie?


TOMB RAIDER
Ludzie z Crystal Dynamics podjęli się nie lada wyzwania w postaci reanimacji kultowej i legendarnej już serii gier z panną archeolog Larą Croft. Mając na uwadze rzesze fanów, ich przyzwyczajenia oraz upodobania związane z grami Tomb Raider ludzie z Crystal nie mogą, po prostu nie mogą nie narazić się „kilku osobom”.

CO MIELIŚMY DOSTAĆ…
Zeszłoroczne zapowiedzi były moim zdaniem niezwykle kuszące. Wcielamy się w młodziutką, 21-letnią Larę, której jeszcze nie znaliśmy. Potężny reboot. Mamy dopiero się dowiedzieć w jaki sposób ta prześliczna dziewczyna stała się niepowstrzymaną poszukiwaczką przygód i skarbów. Ma to być głęboka historia o wewnętrznej przemianie. I to jak na razie się nie zmienia. Miało być coś jeszcze. Mieliśmy dostać konkretną grę. Gra typu survival adventure, gdzie jesteśmy zdani na siebie, naszą pomysłowość oraz niewdzięczną matkę naturę. Grę z jakże, nadal obiecywaną, ogromną swobodą rozgrywki.


... A CO DOSTANIEMY
Po obejrzeniu tegorocznych materiałów z E3, trailer’a i wszelkiej maści gameplay’i dochodzę do smutnych wniosków. Premiera gry została już(co najmniej) dwukrotnie przełożona, co było tłumaczone koniecznością doszlifowania tego, poprawienia tamtego i wprowadzeniu kilku świeżych pomysłów. Ja odbieram to trochę inaczej. Ludzie z Crystal Dynamics z jednej strony boją się (ponownie!) bardzo licznej oraz silnej konkurencji w okresie październik-grudzień, z drugiej zobaczyli jaki sukces odniosła seria Uncharted. No właśnie. Uncharted, które pierwotnie było wzorowane na Tomb Raider zmiksowanym z Indianą Johnsem staje się wzorem dla nowej odsłony przygód Lary, co tworzy dość paranoiczną sytuację.

Gra stała się maratonem skryptów. Połowa rozgrywki zamienia się w skrypty, długaśne przerywniki filmowe na silniku gry oraz kontrowersyjne QTE. Druga połowa zaprezentowana w gameplay’ach to… strzelanie, osłony, strzelanie, bieganie. Wszystko w konwencji przygód Nathan’a Drake’a. Otwarty świat? Każdy, kto spodziewał się czegoś w stylu sandbox’a czy swobody eksploracji poziomów z gier RPG zostanie ściągnięty z obłoków na ziemię. Brutalnie, i to bardzo brutalnie. Z tego co widziałem, zrozumiałem i jak się reszty domyślam będzie tak, że MUSIMY dostać się z punktu A do punktu B, a ta cała otwartość świata sprowadza się do tego, że zamiast jednego korytarza dostaniemy TRZY. W A wybieramy jedną z trzech ścieżek, docieramy do punktu B, przerywnik filmowy, postrzelamy, małe QTE i wybieramy kolejną, jedną z trzech, ścieżek by dotrzeć do punktu C.

INTERMISSION
Muszę poruszyć kwestię wyglądu młodej panny Croft. Młodziutka Lara jest… śliczna. Nie wiem jak inaczej ją określić. Od pierwszych renderów, które zobaczyłem urzekła mnie. Nie przekombinowana, bez silikonów w rozmiarze F, czarne brązowe pośpiesznie spięte włosy i śliczna twarz. Wygląda tak rzeczywiście, że z przyjemnością zapoznałbym się z nią w jakiejś kawiarni…
Tak właśnie wygląda na screenach i renderach, bo gdy przejdziemy już do gameplay’a  i posłuchamy jak stęka przy każdym skoku, niemal przy każdym ruchu i przy walkach, to (nie widząc video) można pomyśleć, że leci niemiecka niskobudżetówka, wiecie, taka bez kasy na ubrania dla aktorów…

WRÓŻĘ, ŻE
Nie zrozumcie mnie źle. Jestem dużym fanem Uncharted (z pełną świadomością, z wszystkimi wadami i zaletami, błędami i pomysłami) i chociażby dlatego zagram w nowego Tomb Raider. Jestem pewien że okaże się grą co najmniej dobrą i będzie bardzo ciepło przyjęty przez branżowców oraz krytyków. Tylko, że to już nie jest ta sama gra. Po zeszłorocznych zapowiedziach nie tego oczekuję i nie tego chcę.



P.S. Do napisania dłuższego, niż pierwotnie zamierzałem, wpisu o Tomb Raider skłoniła mnie moja ostatnia rozmowa z Puśkiem  na temat tej gry, za co jej dziękuję i jednocześnie chciałem ją pozdrowić :)

--BONUS---BONUS---BONUS---BONUS---BONUS---BONUS---BONUS---BONUS---BONUS---BONUS---BONUS---BONUS--

Za pięć cyberpunk

Cyberpunk narodził się w latach '80 XX wieku jako nurt science-fiction, który w przeciwieństwie do steampunk'u kładzie nacisk na powszechną cyfryzację praktycznie wszystkich aspektów jakkolwiek pojmowanego życia. Wszelkiej maści wszczepy cybernetyczne, hakerstwo, dekadentyzm, powszechna demoralizacja społeczeństwa, nacisk na rozwój nowych technologii i cybernetyki, światem rządzą wielkie korporacje a rządy schodzą w ich cień.
Tak mniej więcej można w telegraficznym skrócie przedstawić czym jest cyberpunk. Z pewnością niektóre z wymienionych przeze mnie elementów brzmi znajomo i o tym właśnie chciałbym dzisiaj napisać.


W latach '80 ludzie zastanawiali się jak będzie wyglądał świat w naszym "wspaniałym" XXI wieku. Do czego zmierzam - żyjemy w bardzo ciekawych czasach, gdzie zmiany i rewolucje technologiczne oraz społeczne odbywają się na naszych oczach, świat się zmienia a my bierzemy w tym (bierny lub czynny) udział, nie jesteśmy jedynie obserwatorami.

Ile czasy ludzkość potrzebowała by rozprzestrzenić tekst drukowany? Ile czasu potrzebowaliśmy do zbudowania sieci energetycznej? A ile czasu potrzebujemy teraz by wysłać wiadomość osobie znajdującej się na drugim końcu świata (dosłownie)? Wiadomość może zawierać cokolwiek: tekst, zdjęcia, materiał wideo, projekt badawczy, schemat urządzenia. Świat się kurczy i przyspiesza.


Pamiętacie całą tą akcję z SOPA i ACTA? Reakcja społeczności internetowej była natychmiastowa i niesamowicie potężna. Blackout i hackowanie ważniejszych serwisów rządowych oraz liczne protesty spowodowały rezygnację z projektu w tej postaci. Ostatnio porusza się temat bezpieczeństwa w sieci. Bezpieczeństwa osobistego i bezpieczeństwa narodowego. Ktoś włamał się na nasze konto w portalu społecznościowym czy na pocztę, lub co gorsze na konto bankowe. My tracimy wszystkie zawarte tam informacje, on je zajmuje. Ma dostęp do wszystkich naszych danych. Przejdźmy poziom wyżej. Zhackowanie całego banku. Wszyscy klienci tegoż banku tracą każdą odłożoną tam złotówkę czy inną walutę. To samo może spotkać serwisy rządowe, te istotne dla prawidłowego funkcjonowania kraju. Katastrofa murowana.


 Protezy SARIF
Coraz częściej mówi się o inteligentnych protezach. Czymże innym są te protezy jak nie naszymi cyberpunk'owymi wszczepami (z technicznego, nie ideologicznego punktu widzenia)? Protezy kończyn wyglądających niemal jak prawdziwe, sterowane naturalnie. Co nowsze pozwalają użytkownikowi uzyskiwać lepsze wyniki niż osobom bez protez. Swojego czasu była głośna sprawa związana z pewnym biegaczem, który na skutek wypadku stracił obie nogi. Po dość długiej rehabilitacji i z kosztownymi (a jakże!) protezami ów człowiek chciał wrócić do swojej pasji - biegania. Jak się okazało protezy były aż za dobre, bo pozwalały mu osiągnąć wyniki lepsze niż można było się spodziewać. Rozpoczęły się dyskusje na temat tego czy jest to słuszne, czy nie jest to forma dopingu oraz czy należy zaakceptować i dopuścić do tego typu sytuacji. Pomyślmy o tym, że tego typu protezy/wszczepy nie muszą się ograniczać do kończyn. Cybernetyczne oko z możliwością nagrywania obrazu "w biegu", z kilkukrotnym zoomem, różnego typu filtrami obrazu czy wbudowany wyświetlacz rozszerzonej rzeczywistości. To tylko jeden z pomysłów. Powstaje jednak jeden problem. Koszty.
 
Grafiki z najnowszej odsłony gry Deus Ex. 

Kogo stać, a kogo nie stać na tego typu przyjemności? Dostęp do określonych usług, bądź do konkretnej jakości tychże usług? Przykład dość mocno abstrakcyjny, jednak ukazujący to, o co mi chodzi: jakie szanse na sukces w życiu ma hipotetyczne dziecko z afrykańskiego miasteczka bez dostępu do komputera i internetu w porównaniu do jego rówieśnika z Europy czy Ameryki Północnej? Jednych stać, innych nie. I ten dość charakterystyczny dla cyberpunk'u podział zaczyna powracać/powstawać/utrwalać się. Nie szukajmy daleko. Wielki Kryzys Gospodarczy z którym żyjemy od kilku lat czy bankructwo Grecji. Ogromne korporacje i potentaci finansowi mający ogromy wpływ na to czy coś zostanie wprowadzone na rynek czy nie. Kolejne podziały społeczne prowadzące do zamieszek i buntów.

Nie chcę kończyć tego tekstu w tak negatywnej tonacji, gdyż czai się tam nadzieja na dobrą przyszłość na dobry XXI wiek. Do czego zmierzam. Żyjemy w czasach, w których science-fiction i cyberpunk powoli, stopniowo stają się naszą rzeczywistością, naszą codziennością. Jest to zarazem ostrzeżenie przed potencjalnym zagrożeniem jak i wskazówka, jeden z wielu drogowskazów kierunku rozwoju, który możemy obrać.

E3 już się zbliża...

Wiecie jaka impreza zaczyna się 4 czerwca?
Zgadza się! E3 w Mieście Zagubionych Aniołów. Oficjalna, potwierdzona lista tytułów wygląda tak: IGN E3 2012: The Big Games List (stan na 30 maja).

Tylko, że mnie nie interesuje pełna lista, więc postanowiłem wyrzucić z niej to, co moim zdaniem jest zbędne. Co zostało?


CAPCOM 
  • Resident Evil 6 (360, PS3, PC) 
  • DmC (360, PS3) 
ELECTRONIC ARTS 
  • Crysis 3 (360, PS3, PC) 
  • Medal of Honor Warfighter (360, PS3, PC)  
  • SimCity (PC) 
KONAMI 
  • Metal Gear Rising: Revengeance (360, PS3, PC) 
NAMCO 
  • Tekken Tag Tournament 2 (360, PS3) 
SQUARE ENIX 
  • Hitman: Absolution (360, PS3, PC) 
  • Tomb Raider (360, PS3, PC) 
T H Q 
  • Darksiders II (360, PS3, PC, Wii U) 
UBISOFT 
  • Far Cry 3 (PS3, 360, PC) 
  • Assassin's Creed III (360, PS3, PC, Wii U) 
VALVE 
  • Counter-Strike: Global Offensive (360, PS3, PC)      
Hmm... Czegoś tu brakuje:
ACTIVISION
  • Call of Duty: Black Ops II (360, PS3, PC)
SONY
  • The Last of Us (PS3)
  • God of War: Ascension (PS3)


No i oczywiście te wszystkie wspaniałe nowe exclusive'y oraz tytuły niezapowiedziane, tak sprytnie przed nami ukrywane.
Przyjrzyjmy się kilku pozycjom troszkę bliżej. No dalej, nie ugryzą!

Resident Evil 6
Wierzcie mi, bądź nie, ale z RE zapoznałem się dzięki pewnej pannie (w obawie o moje zdrowie nic więcej na ten temat nie napiszę). Anyway... CO-OP w tej grze to coś wspaniałego. Liczę, że w RE6 będzie tak samo, jak nie lepiej. Nowe, sprytniejsze i bardziej ruchliwe zombiaki? Świetnie! Kilka innych nowości, dobra, wciągająca fabuła na kilkanaście godzin (jak mam nadzieję...) i już mają moje pieniądze!
http://youngfuture.net/wp-content/uploads/resident-evil-6-logo-600x300.jpg
DmC
Jest to jeden z tych tytułów o które się boję. Team Ninja mógłby się zabrać za Heavenly Sword. Jednak nie... Lepiej zabrać się za coś kultowego dla tysięcy graczy. 
Z reboot'ami zawsze jest problem. Z jednej strony mamy masę nowych pomysłów, możliwość 
zdobycia nowych fanów i pozwolić sobie na drobne szaleństwa, a z drugiej... No właśnie! 
Nie wszystkim to pasuje to, co robi się z naszymi ulubionymi protagonistami.

Medal of Honor Warfighter
Ostatni MoH przypadł mi do gustu. Serio! Mimo iż był dość krótki, to całkiem sympatyczny. Co prawda multiplayerowi trochę brakowało do tego z CoD'a ale w międzyczasie dostaliśmy Battlefield'a 3, więc kto wie... Twórcy chcą nam zaserwować trochę inne podejście do tematu. Bardziej rzeczywiste. Bazujące na relacjach żołnierzy z jednostek specjalnych. Pytanie tylko: czy właśnie tego potrzebujemy?

Crysis 3
Crysis 2 zaskoczył mnie i to bardzo pozytywnie. Trójka ma duże szanse na powtórzenie tego. Chociaż wygląda to na remix pierwszej i drugiej części to, cholera, latanie z łukiem w nanoskafandrze po zrujnowanym, zarośniętym i zdziczałym Nowym Jorku brzmi nader zachęcająco!
http://www.the-games-blog.com/wp-content/uploads/2012/04/Crysis-3-logo.png  
SimCity
Mili Państwo! SimCity powraca! Jak można nie zainteresować się? Choćby ze względu na sentyment. Jak pomyślę ile czasu przesiedziałem przy tej grze. Oby EA nie spieprzyło sprawy!

Metal Gear Rising: Revengeance 
Nowy Metal Gear, co prawda bez Snake'a w głównej roli, nie produkowany przez Kojime i w zupełnie innym stylu. Czy odbicie od tradycyjnego dla serii typu rozgrywki opłaci się tak samo jak Capcom'owi z Resident Evil Operation Raccoon City?

Tekken Tag Tournament 2
Nowy Król Mordoklepek? C'mon!

http://gfx.gaminator.tv/data/game/18860/18860.2.jpg
Hitman: Absolution
Agencie 47, co się z Tobą działo przez ten cały czas? Grałeś w Arkham City? Ponoć nauczyłeś się kilku nowych sztuczek. Sprawdzimy!

Tomb Raider
Ponownie przełożony, ponoć by doszlifować do perfekcji. Albo by uciec przed za dużą konkurencją w okresie przedświątecznym. Panie i Panowie. Lara Croft. Trochę młodsza. Trochę zmniejszone krągłości. Jednak nadal niesamowicie urzekająca! W zupełnie innym wydaniu. Jak na to nie czekać?!

http://www.inentertainment.co.uk/wp-content/uploads/2012/05/No-Tomb-Raider-in-2012-succumbs-to-pressure.jpg
Darksiders II
Przywitajcie się ze Śmiercią, braciszkiem Wojny. Pierwsza część była bardzo nie doceniona, a szkoda. Oby kontynuacja spotkała się z cieplejszym przyjęciem.

Far Cry 3

Ubisoft wrzuca na tych targach sporo tytułów. FarCry ma już swoich zagorzałych fanów od kilku dobrych lat, ja natomiast ciekaw jestem czy wprowadzili coś świeżego do gry.


Assassin's Creed III
Nie oszukujmy się. Seria Assassin's Creed na swój sposób okazała się być rewolucyjną, a tu mamy do czynienia ze zwieńczeniem tejże historii (no bo w kolejne części osadzone w uniwersum AC chyba nikt nie wątpi?). Przed grą nie lada wyzwanie, gdyż musi zmierzyć się z własną legendą oraz naszymi oczekiwaniami, a te małe nie są...
http://fronttowardsgamer.com/wp-content/uploads/2012/05/Assassins-Creed-3-logo.jpg  
Counter-Strike: Global Offensive
CS na konsolach. Jasne, że każdy z nas wolałby Half-Life 3, nowego Portal'a albo Left 4 Dead, ale pozwólmy stanąć Valve ze swoim CS'em do rywalizacji z multiplayer'em CoD'a (MoH ma małe szanse na tym polu).


Call of Duty: Black Ops II
A tu mamy przeciwieństwo do MoH'a. Ma być w (niedalekiej, ale jednak) przyszłości, z rozmachem, z masą gadżetów, dron i nawiązaniami do pierwszej części. Będąc szczerym - mój cichy faworyt w tymże pojedynku MoH/CoD.
The Last of Us
Naughty Dog pichci nam coś nowego w postapokaliptycznym świecie. Ma być głęboko, ma być niesamowitym doświadczeniem, ma być pięknie audio-wizualnie. Ma być... A co z tego będzie? Zobaczymy.
http://originalgamster.com/blog1/wp-content/uploads/2012/02/theLastOfUsLogoBanner002.jpeg
God of War: Ascension
Prequel całej sagi. Kratos ma być bardziej... ludzki? Z multiplayerem? Boję się. Bardzo się boję. Ale ta gra doczeka się już niedługo osobnego wpisu... Stay tuned!
http://www.gameranx.com/img/12-Apr/god-of-war-ascension.jpg

Next Galaxy jest takie Next?

Czy 4,8 cala są nam potrzebne?
Wszyscy rozpisują się nad najnowszą perełką Samsung Mobile – Samsung Galaxy S III i nie inaczej jest ze mną. Poza przedstawieniem wszystkiego co wiadomo o nowej S’ce chciałbym zastanowić się nad dwiema kwestiami: sensem tak dużych wyświetlaczy oraz nad legendą Galaxy S przed którą staje Samsung. O tym jednak później…
http://www.komputerswiat.pl/

Parametry:
2G
GSM 850 / 900 / 1800 / 1900
3G
HSDPA 850 / 900 / 1900 / 2100
Wymiary
136.6 x 70.6 x 8.6 mm
Waga
133 g
Wyświetlacz
Super AMOLED , 16M colorów
Rozmiar
720 x 1280 pixels, 4,8 cali (~306 ppi, PenTile)
Corning Gorilla Glass 2

- TouchWiz UI v4.0
slot kart
microSD, up to 64 GB
pamięć wew.
16/32/64 GB wewnętrznej, 1 GB RAM
Prędkość
HSDPA, 21 Mbps; HSUPA, 5.76 Mbps
WLAN
Wi-Fi 802.11 a/b/g/n, DLNA, Wi-Fi Direct, Wi-Fi hotspot
Bluetooth
v4.0 z A2DP, EDR
NFC
Tak
USB
microUSB v2.0 (MHL), USB On-the-go
Aparat
8 MP, 3264x2448 pixels, autofocus, LED flash
Wideo
1080p@30fps
Przedni aparat
1.9 MP, 720p@30fps
OS
Android OS, v4.0.4 (Ice Cream Sandwich)
Chipset
Exynos 4212 Quad
CPU
Quad-core 1.4 GHz Cortex-A9
GPU
Mali-400MP
Sensory
Accelerometer, gyro, RGB sensor, proximity, compass, barometer
Radio
Stereo FM radio z RDS
GPS
Tak, ze wsparciem dla A-GPS i GLONASS

MicroSIM

S-Voice

Smart Stay

Dropbox (50 GB na 2 lata)

TV-out (via MHL A/V link)

Integracja z SNS

MP4/DivX/XviD/WMV/H.264/H.263 player

MP3/WAV/eAAC+/AC3/FLAC player
Bateria
Li-Ion 2100 mAh

Niewątpliwymi plusami nowego flagowca Samsunga są: układ graficzny Mali-400MP, rozdzielczość wyświetlacza (pomimo - co da się zauważyć - zastosowania PenTile) i pokrycie go nowym Gorilla Glass’em 2, wzorem nowej XPERII S Samsung wzbogacił GPS o obsługę GLONASS. Cieszy również możliwość rozbudowania pamięci wewnętrznej za pomocą karty microSD i to pomimo trzech wariantów Galaxy S’ki. A! Zapomniałbym o baterii. W dzisiejszych czasach wrzucenie do smartphone’a baterii o takiej pojemności zasługuje na nie lada pochwałę!

http://www.komputerswiat.pl/
Nie, nagrywanie obrazu w jakości 1080p w 30fps nie robi na mnie wrażenia. Może inaczej to ujmę: bardzo bym się zdziwił gdyby przy takim sprzęcie nie udostępnili by takiej jakości.  No i to wejście HDMI. Zaraz… Przecież Samsung nie wrzucił tu portu microHDMI i ponownie będziemy musieli się bawić dziwacznymi, osobno dokupywanymi, przejściówkami z microUSB na HDMI.
Pozostają jeszcze te wszystkie smaczki w postaci Wi-Fi direct, obsługa codec’ów divx/xvid, dorzucone przez DropBOX’a 50GB w chmurze z których możemy korzystać przez dwa lata, odchudzony graficznie TouchWiz 4 (który moim zdaniem nadal nijak ma się do stock’owego UI Android’a w wersji 4.0).

3x S:
- S-Voice czyli autorskie rozwiązanie Samsunga wzorowane na Apple’owskim Siri.
- Smart Stay – przydatne przy dłuższym „biernym” używaniu telefonu, jak na przykład czytanie e-book’ów, pdf’ów czy zawartości webowych. Jak? Przednia kamerka rejestruje czy użytkownik, brzydko mówiąc, wgapia się w telefon, czy nie – dzięki temu nie wygasza ekranu kiedy na niego patrzymy.
- SIM, a raczej microSIM które powoli staje się standardem.

S 4.0 -> S II 4.3 -> S III 4.8 ->… -> Note 5.3

http://www.komputerswiat.pl/
http://images.fonearena.comCzy rzeczywiście potrzebujemy aż tak dużych ekranów  w naszych smartphone’ach? Kiedyś myślałem, że 3,7 cala w moim Milestone to dużo. Później nastała era 4calówek. Nie oszukujmy się – telefony klasy Galaxy S II są już duże i uważam wyświetlacze 4,3 - 4,5 cala za wystarczające. Nie sądzę by patelnie pokroju Galaxy III i HTC One X były wygodne w codziennej pracy i życiu. Sądzę, że Samsung zdecydował się na taki wyświetlacz właśnie ze względu na One X – swojego rywala ze stajni HTC (który moim zdaniem jest próbą odpowiedzi na Galaxy Note).  Czy PR i marketing poradzą sobie z praktycznością dużych wyświetlaczy? W komercyjny sukces Koreańczyków nie wątpię. Będzie on jednak wynikał z czegoś innego. Będzie wynikał z…


… Legendy S
http://www.komputerswiat.pl/Samsung stoi naprzeciw bardzo dużego wyzwania, które sam sobie stworzył. Niesamowite sukcesy pierwszego Galaxy S zaowocowały kilkoma dodatkowymi wersjami tego telefonu, Galaxy S II doczekał się rekordowej ilości sprzedanych egzemplarzy. Nie jest to bezpodstawne. Swojego czasu oba modele były królami benchmarków i wszelakich testów. Samsung zjednał tym sobie użytkowników i pokazał, że potrafi produkować high-end’owe słuchawki.
Ma to natomiast drugą stronę medalu. Pamiętacie z pewnością te wszystkie plotki, przecieki i domysły dotyczące wyglądu, specyfikacji czy zastosowanych rozwiązań i materiałów w Galaxy S III. Ceramiczna obudowa? Ekran bez ramki? Niesamowite wzornictwo? 2GB RAM’u? W internetowych domysłach i plotkach S III wystąpił chyba w każdej możliwej konfiguracji, a to jeszcze bardziej wywindowało nasze oczekiwania względem nowej Galaktyki. Samsung bezdyskusyjnie stworzył wspaniałe urządzenie, jednak z tego co czytam to premierowy pokaz, jak i sam telefon nie wywarły takiego wrażenia jak powinny. Jest to problem nie tylko Samsunga i nie tylko branży telefonicznej, jednak o tym może innym razem…